czwartek, 21 kwietnia 2016

Książe Rzymu wiecznie młody








                Do AS Romy trafił w 1989 roku jako 13-latek. Początkowo występował w drużynie juniorskiej. Już wtedy jednak przewyższał umiejętnościami innych zawodników. 28 marca 1993 roku Francesco doczekał się debiutu w Serie A. Miało to miejsce w meczu z Brescią. Totti miał wtedy 16 lat 6 miesięcy i 1 dzień (!) Swoją pierwszą bramkę w lidze zdobył mając niespełna 18 lat pokonując bramkarza Foggii. 
               Miewał lepsze i gorsze momenty w swojej karierze, nie ze wszystkimi trenerami się dogadywał i nie każdy na niego stawiał. W 1998 roku, w wieku 22 lat Francesco Totti został najmłodszym w historii kapitanem Romy. W 2000 roku zdobył tytuł najlepszego piłkarza Italii.  
              Totti dostawał oferty z najlepszych europejskich klubów, jednak nic sobie z tego nie robił i w 2003 roku po raz kolejny został wybrany najlepszym graczem we Włoszech. Zapytany o to, czemu w 2006 roku odrzucił ofertę Realu Madryt, Francesco odpowiedział: "Uczono nas w szkole, że rodzina jest najważniejszą rzeczą dla człowieka. Roma jest moją rodziną. Słyszałeś kiedyś o kimś, kto zostawił biednych rodziców, aby zamieszkać z bogatymi obcymi?". Ta wypowiedź pokazuje nam, jak bardzo kochał on swój klub. 
            Nie raz już słyszał, że się nie nadaje, że jest za stary, że zajmuje miejsce w składzie..  Nic sobie jednak z tego nie robił. Dalej trenował i przebywał w swoim domu, którym jest Roma. 
Gdy 14 stycznia na stanowisko trenerskie w Romie powrócił Luciano Spalletti wydawało się, że przygoda Tottiego w klubie z Rzymu wreszcie dobiegnie końca. Początkowo nie mieścił się on bowiem do meczowej 18-tki. Z czasem jednak Spalletti odzyskał zaufanie do Il Capitano, a ten odpłacał mu się dobrą grą po wejściu na boisko. 
          Jeśli ktoś miał wątpliwości co do tego, czy Francesco Totti jest jeszcze w stanie grać na poziomie Serie A, to wydaje mi się, że wczorajszy mecz przeciwko Torino te wątpliwości rozwiał. 
          Roma przegrywała 0-1, a później 1-2. Można by rzec: jak trwoga, to do Boga. W 86. minucie meczu, przy stanie 1-2, Francesco Totti zameldował się na boisku zmieniając Seydou Keitę. Wystarczyła mu minuta, aby strzelić bramkę i wyrównać losy meczu. W 89. minucie meczu 39. letni napastnik stanął na 11. metrze i zamienił rzut karny na bramkę, zmieniając wynik meczu na 3-2 i dając swojej ukochanej drużynie zwycięstwo. 
          Niewielu jest graczy, którzy całą swoją karierę są związani z jednym klubem. Francesco rozgrywa swój 25. sezon w barwach AS Romy. Takie mecze, jak wyżej wspomniany przeciwko Torino potrafią wywołać łzy szczęścia na twarzach wiernych kibiców. Tym bardziej, gdy bramki na wagę zwycięstwa zdobywa ich wychowanek. 




Zielony

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz